Opis zdjęcia: Mężczyzna w niebieskim garniturze stoi na skraju przejścia dla pieszych, twarzą do ulicy, z pod stopami wyczuwalną nawierzchnią, a w oddali widać innych przechodniów.
Niewidoczne korzyści płynące z dostępności dla społeczeństwa
Czas czytania: 10 minut
W projektowaniu istnieje zasada zwana„efektem obniżonego krawężnika”. Podkoniec lat 60. działacze na rzecz osób niepełnosprawnych w Berkeley w Kalifornii – z których część wymykała się nocą z młotami kowalskimi i workami z betonem – nielegalnie wykuwali w miejskich krawężnikach pochyłe rampy, aby osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich mogły samodzielnie przechodzić przez ulicę. W ciągu kilku lat wszyscy zaczęli z nich korzystać: rodzice z wózkami dziecięcymi, kurierzy, podróżni z walizkami na kółkach, deskorolkarze. Zmiana wprowadzona dla nielicznych okazała się korzystna dla wszystkich.
Ta sama dynamika powtarzała się niepostrzeżenie i wielokrotnie w niemal każdej dziedzinie współczesnego życia. Klawiatura, na której piszesz, ekran, po którym przesuwasz palcem, wiadomość e-mail w skrzynce odbiorczej, audiobook, którego słuchałeś w drodze do pracy – każda z tych rzeczy wywodzi się z pomysłu kogoś, kto zaprojektował ją specjalnie z myślą o osobie pominiętej przez główny nurt technologii. Poniżej przedstawiamy dziesięć najbardziej uderzających, codziennych innowacji, które początkowo były narzędziami dla osób niepełnosprawnych, a ostatecznie zmieniły oblicze świata.
Przejazd dla pieszych – Berkley, 1971
Ed Roberts zachorował na polio w wieku czternastu lat i noce spędzał w żelaznym płucy. W ciągu dnia poruszał się po kampusie Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley, stosując technikę zwaną „oddychaniem żabim” – polegającą na gwałtownym wciąganiu powietrza do płuc. Krawężniki miejskie, z sześciocalowymi pionowymi spadkami na każdym skrzyżowaniu, stanowiły bariery nie do pokonania. Roberts i jego koledzy z grupy „Rolling Quads” lobbowali w Radzie Miasta Berkeley, a w 1971 roku miasto zainstalowało pierwszą na świecie rozległą sieć ramp przy krawężnikach.Ustawa Americans with Disabilities Act(1990) wprowadziła później ich obowiązkowe stosowanie w całym kraju.
Nikt jednak nie przewidział, kto jeszcze będzie z nich korzystał. Kurierzy dostarczający paczki, rodzice z wózkami dziecięcymi, podróżni z walizkami na kółkach, rowerzyści, biegacze. Pochyłe krawężniki okazały się po prostu lepszymi krawężnikami. Badanie z 2002 roku wykazało, że większość osób korzystających z obniżonych krawężników na dowolnej ulicy nie miała żadnej niepełnosprawności. Środowisko budowlane uległo poprawie dla wszystkich w momencie, gdy dostosowano je do potrzeb nielicznych.
Internet – utrata słuchu Vinta Cerfa
Vint Cerf, powszechnie uznawany za jednego z ojców internetu, urodził się przedwcześnie w 1943 roku, a jako nastolatek zaczął tracić słuch z powodu uszkodzenia nerwu słuchowego. Rozmowy głosowe były dla niego zawodne. Tekst był natomiast precyzyjny.To właśnie ta preferencja wpłynęła na wszystko, co stworzył.
Podczas studiów naUniwersytecie Stanfordana początku lat 70. Cerf był współtwórcą protokołu TCP/IP – podstawowego zestawu protokołów, który umożliwia dzielenie danych na pakiety, przesyłanie ich przez różne sieci oraz niezawodne ponowne składanie ich po drugiej stronie. Filozofia projektowa sprowadzała się zasadniczo do tego, by stworzyć system na tyle solidny, by działał nawet wtedy, gdy kanał transmisji jest zakłócony lub niedoskonały. Właśnie w ten sposób Cerf nauczył się komunikować – dosłownie.
W 1982 roku w firmie MCI kierował pracami nad stworzeniem MCI Mail – pierwszej komercyjnej usługi poczty elektronicznej opartej na Internecie. Wielokrotnie mówił publicznie, że spędził lata na przekonywaniu innych osób z wadami słuchu do korzystania z poczty elektronicznej, ponieważ uważał komunikację tekstową za przełomową. Fundament globalnego handlu powstał po części dzięki determinacji jednego człowieka, który chciał znaleźć sposób komunikacji niezależny od zdolności słyszenia.
Klawiatura – list miłosny do niewidomej hrabiny
Około 1808 roku włoski wynalazca Pellegrino Turri skonstruował mechaniczną maszynę do pisania dla swojej bliskiej przyjaciółki, hrabiny Caroliny Fantoni da Fivizzano, która od urodzenia była niewidoma. Pragnęła ona pisać listy z taką samą prywatnością i czytelnością, jak osoba widząca. Urządzenie Turriego wykorzystywało metalowe klawisze z wypukłymi znakami, które pojedynczo odciskały litery na papierze; wynalazca opracował również papier węglowy, który służył do nanoszenia atramentu. Szesnaście listów napisanych przez hrabinę na tej maszynie zachowało się do dziś w muzeum w Reggio Emilia.
Ten pomocny gest zapoczątkował lawinę wydarzeń. Maszyna do pisania „Writing Ball” autorstwa Rasmusa Mallinga-Hansena (1870 r.) była pierwszą produkowaną na skalę przemysłową maszyną do pisania; układ klawiatury QWERTY autorstwa Christophera Sholesa (1874 r.) stał się światowym standardem; w ślad za tym pojawiła się klawiatura komputerowa. Interfejs, z którego codziennie korzystają miliardy ludzi do pisania, programowania i komunikowania się, powstał jako prezent dla jednej kobiety, aby mogła sama wysyłać korespondencję.
Ekran dotykowy iPhone'a – pianista cierpiący na zapalenie ścięgien
Wayne Westerman był doktorantem naUniwersytecie Delawarei zapalonym pianistą. Pod koniec lat 90. uporczywe zapalenie ścięgien sprawiło, że zwykłe pisanie na klawiaturze i korzystanie z myszki stało się dla niego naprawdę bolesne. Zaczął więc poszukiwać sposobu interakcji z komputerem, który nie wymagałby użycia siły – takiego, który nie wymagałby chwytania, silnego nacisku ani powtarzalnych mikroruchów.
W ten sposób w 1998 roku powstała firma FingerWorks, założona wspólnie z jego promotorem, Johnem Eliasem. Ich panele dotykowe obsługiwały nawet dziesięć punktów styku jednocześnie i rozpoznawały złożone gesty – zsuwanie, przesuwanie, obracanie – przy najdelikatniejszym nawet dotknięciu. Technologia ta znalazła niewielką, ale oddaną grupę zwolenników wśród osób cierpiących na RSI oraz muzyków. Na początku 2005 rokufirma Applepo cichu przejęła FingerWorks i jego założycieli. Dwa lata później na rynek trafił iPhone. Gest „pinch-to-zoom”, pierwotnie zaprojektowany tak, aby mężczyzna cierpiący na zapalenie ścięgien mógł manipulować tekstem bez trzymania myszki, jest obecnie najbardziej powszechnym gestem w technologii konsumenckiej.
Napisy dla niesłyszących – od społeczności osób niesłyszących do filmu, który stał się hitem internetowym
Technologia napisów dla niesłyszących powstała w 1972 roku naUniwersytecie Gallaudet– wiodącej na świecie uczelni zajmującej się kształceniem osób niesłyszących – kiedy to naukowcy wykazali, że tekst można w niewidoczny sposób osadzić w sygnale telewizyjnym i odszyfrować na żądanie. Ustawa o układach dekodujących sygnał telewizyjny z 1990 roku wprowadziła obowiązek stosowania tej technologii we wszystkich nowych telewizorach, eliminując koszt zewnętrznego dekodera wynoszący 250 dolarów i zapewniając powszechny dostęp do napisów.
Liczba osób, które nieoczekiwanie skorzystały z tej funkcji, szybko wzrosła. Osoby uczące się języków obcych wykorzystują napisy, by połączyć dźwięk z tekstem. Dzieci uczące się czytać używają ich jako pomocy w nauce czytania. W hałaśliwych salach gimnastycznych, barach i poczekalniach na lotniskach miliony ludzi oglądają filmy z napisami, ponieważ jest to po prostu jedyny sposób, by nadążyć za treścią. W mediach społecznościowych, gdzie większość filmów odtwarza się automatycznie bez dźwięku, napisy stały się podstawowym oczekiwaniem. Badania przeprowadzone naUniwersytecie Stanowym w San Franciscowykazały, że studenci, którzy korzystali z filmów z napisami, osiągali średnio o jeden punkt GPA więcej niż ci, którzy tego nie robili – to „ułatwienie w edukacji”, z którego korzysta cała grupa.
Audiobooki – niewidomi weterani, płyty długogrające i branża warta 18 miliardów dolarów
W 1931 rokuBiblioteka Kongresuuruchomiła program „Talking Books”, którego celem było zapewnienie materiałów do czytania weteranom, którzy stracili wzrok podczas wojny. Aby zmieścić całe powieści na nagraniach,Amerykańska Fundacja na rzecz Niewidomychopracowała 12-calowe płyty winylowe o prędkości 33⅓ obrotów na minutę – format o wolniejszym tempie i dłuższym czasie odtwarzania, który przemysł muzyczny przyjął dopiero dziesięć lat później. Badania nad dostępnością wyprzedzały główne nurty.
Format ten ewoluował: kasety magnetofonowe w latach 60. XX wieku wprowadziły audiobooki do szkół; odtwarzacz cyfrowyfirmy Audiblez 1997 roku zapoczątkował przejście na pliki audio do pobrania; serwisy streamingowe udostępniły cały katalog na żądanie. Obecnie globalny rynek audiobooków jest wart ponad 18 miliardów dolarów i stanowi jeden z najszybciej rozwijających się segmentów branży wydawniczej. Jest to, od początku do końca, bezpośredni potomek programu stworzonego, by pomóc niewidomym weteranom w czytaniu.
OXO Good Grips – artretyzm i idealna obieraczka
W 1989 roku emerytowany przedsiębiorca z branży artykułów gospodarstwa domowego, Sam Farber, obserwował, jak jego żona Betsey zmaga się z cienką metalową obieraczką do warzyw z powodu artretyzmu. O pierwszej w nocy zadzwonił do swojego projektanta z Francji. „Gdybyś tworzył wygodne narzędzia”, zapytał, „czyż nie każdy by z nich korzystał?”.
We współpracy zfirmą Smart Designz Nowego Jorku Farber stworzył linię Good Grips: szerokie, owalne uchwyty wykonane z miękkiej gumy termoplastycznej (wcześniej stosowanej w produkcji samochodów), wyposażone w małe, elastyczne wypustki, które zapewniały pewny chwyt nawet mokrymi dłońmi lub dłońmi dotkniętymi artretyzmem. Narzędzia te były dostępne w cenach przystępnych dla każdego, a ich stylistyka sprawiała, że w niczym nie przypominały sprzętu medycznego – ludzie nie czuli się piętnowani, używając ich. W pierwszym roku działalnościfirma OXOwygenerowała około 3 milionów dolarów przychodu, a przez następną dekadę rosła w tempie około 50% rocznie. Oryginalna obieraczka Good Grips trafiła do stałej kolekcji wzornictwa MoMA w 1994 roku. Nadal jest sprzedawana za mniej niż 10 dolarów.
Autouzupełnianie tekstu – od technologii śledzenia ruchu gałek ocznych po klawiatury wszystkich smartfonów
W połowie lat 80. inżynierowie zajmujący się opracowywaniem metod wprowadzania tekstu dla osób z porażeniem stanęli przed prostym problemem: jak efektywnie pisać, korzystając jedynie z ośmiu kierunków ruchu gałek ocznych lub joysticka, którym użytkownik ledwo jest w stanie poruszać? Kluczowym rozwiązaniem okazało się „usuwanie wieloznaczności” – zamiast wymagać precyzyjnego naciśnięcia klawisza dla każdej litery, system mógł wywnioskować najbardziej prawdopodobne słowo na podstawie sekwencji przybliżonych danych wejściowych, wykorzystując kontekst i dane statystyczne.
Wyniki tych badań zaowocowały powstaniem systemu T9 (Text on 9 keys), który pod koniec lat 90. został udostępniony producentom telefonów komórkowych na licencji i z którego przed erą smartfonów korzystało około 3 miliardy osób, piszących na 12-klawiszowych klawiaturach numerycznych. Wraz z pojawieniem się smartfonów ten sam silnik przewidywania słów został przeniesiony na klawiaturę ekranową. Za każdym razem, gdy telefon uzupełnia słowo, które wpisałeś tylko w połowie, lub poprawia „thr” na „the”, korzystasz z logiki opracowanej pierwotnie po to, by osoba o ograniczonej sprawności motorycznej mogła wysłać wiadomość.
Jacuzzi – młodzieńcze zapalenie stawów a domowe spa
W 1956 roku Candido Jacuzzi wynalazł przenośną pompę do hydroterapii, aby leczyć swojego małego synka Kennetha, u którego zdiagnozowano młodzieńcze reumatoidalne zapalenie stawów. Prognozy wskazywały, że chłopiec nie dożyje trzecich urodzin. Pompa ta przekształciła zwykłą wannę w terapeutyczny jacuzzi, łagodząc ból Kennetha i umożliwiając mu prowadzenie pełnego życia.
Przez lata urządzenie to służyło wyłącznie do celów medycznych. To właśnie bratanek Candido, Roy Jacuzzi, dostrzegł w 1968 roku potencjał rekreacyjny tego rozwiązania i wprowadził na rynek „The Roman” – pierwszą w pełni zintegrowaną wannę z hydromasażem. Marka ta stała się synonimem luksusu. Technologia opracowana w celu ratowania życia dziecka stała się nieodłącznym elementem hoteli, klubów fitness i prywatnych ogrodów na całym świecie.
Szczoteczka elektryczna – stworzona z myślą o osobach, które nie są w stanie utrzymać przedmiotów w dłoni
Szczoteczka elektryczna – model Broxodent – została opracowana w 1954 roku specjalnie z myślą o pacjentach o ograniczonej sile i sprawności rąk, którzy nie byli w stanie skutecznie myć zębów zwykłą szczoteczką. Przez lata była to wyroba medyczna. Ostatecznie trafiła na rynek konsumencki, a stomatolodzy zaczęli ją polecać nie jako środek ułatwiający dostęp, ale po prostu dlatego, że jest skuteczniejsza: badania kliniczne konsekwentnie wykazują, że szczoteczki elektryczne usuwają więcej płytki nazębnej i w większym stopniu ograniczają choroby dziąseł niż szczotkowanie ręczne.
Szczoteczka elektryczna jest obecnie używana przez setki milionów ludzi na całym świecie – nie dlatego, że potrzebują oni urządzenia ułatwiającego korzystanie z niej, ale dlatego, że rozwiązanie zaprojektowane z myślą o osobach mających największe trudności z myciem zębów okazało się najlepszym rozwiązaniem również dla wszystkich pozostałych.
Wzór
We wszystkich tych historiach powtarza się ta sama logika. Projektant lub wynalazca staje przed koniecznością rozwiązania problemu, który główny nurt projektowania zignorował lub uznał za nierozwiązywalny. Ograniczenie – niewidoma hrabina, mężczyzna, który nie słyszy przez telefon, cierpiące dziecko, pianista z zapaleniem ścięgien – okazuje się być źródłem twórczej energii. Wynikające z tego rozwiązanie jest bardziej eleganckie, trwalsze i bardziej ludzkie niż cokolwiek, co powstało w wyniku projektowania z myślą o wygodnej klasie średniej.
Przejście dla pieszych to metafora, ale ma też dosłowne znaczenie: kiedy miasto jest zmuszone do tego, by jego ulice były dostępne dla osób mających największe trudności, stają się one lepsze dla wszystkich, którzy po nich chodzą.Historia dostępności jest w tym sensie ukrytą historią samej innowacji.
Jeśli jesteś zainteresowany, poproś o audyt dostępności tutaj.
AIOPSGROUP, spółka należąca do valantic, jest wiodącą firmą konsultingową w zakresie dostępności cyfrowej, pomagającą organizacjom osiągnąć pełną zgodność z europejską ustawą o dostępności (EAA) i amerykańską ustawą o niepełnosprawności (ADA). Nasze audyty dostępności, rozwiązania monitorujące i programy szkoleniowe łączą automatyczne testy z ocenami przeprowadzanymi przez rzeczywistych użytkowników z niepełnosprawnościami, aby zapewnić zgodność każdej platformy cyfrowej z normami WCAG 2.2 AA. Jako zaufany dostawca usług w zakresie zgodności z przepisami dotyczącymi dostępności, AIOPSGROUP umożliwia firmom tworzenie integracyjnych, zgodnych z prawem i przyjaznych dla użytkownika doświadczeń cyfrowych w środowiskach internetowych, mobilnych i korporacyjnych.
